Prawie milion złotych z Facebooka. Przy zaledwie 3,8 tys. obserwujących.
Zaczynałem z jednym mocnym case study: własnym. Wcześniej rozkręciłem na TikToku konto o jeździe na rolkach i łyżwach do 100 tys. obserwujących, więc miałem czym pokazać, że organiczny wzrost u mnie działa. Z tą jedną kartą w ręku ruszyłem na Facebooku, bez budżetu na reklamę i bez listy klientów. Przez pierwsze pół roku nie działo się prawie nic. Dziś z samego, darmowego Facebooka mam za sobą 301 rozmów handlowych i niecały milion złotych przychodu. Poniżej rozkładam to na części.
Od jednego case study do stałego źródła klientów
Chciałem, żeby przedsiębiorca, który pomyśli o marketingu, od razu pomyślał o mnie.
Nowa firma, jeden mocny atut
Świeżo założone Contenty.pl. W ręku jedno naprawdę dobre case study, moje własne konto o rolkach i łyżwach rozkręcone do 100 tys. obserwujących. Poza tym zero rozpoznawalności w B2B.
Efekt top of mind
Stać się firmą, która sama wskakuje przedsiębiorcy do głowy w momencie, gdy pojawia się potrzeba marketingu.
Stałe źródło przychodu
Przewidywalny strumień klientów B2B, którzy piszą bezpośrednio do mnie. Bez płacenia za każdy kontakt z osobna.
Pięć ruchów, które robią całą robotę
Jak ktoś raz mnie zaobserwuje, widzi mnie potem codziennie i nic za to nie płacę. Robię więc w kółko pięć rzeczy.
Co z tego wyszło
Przez pierwsze pół roku na wykresie prawie nic się nie dzieje, linia leży tuż nad zerem. Dopiero później, kiedy ludzie zaczynają mnie kojarzyć, przychód zaczyna rosnąć.
Zaufanie do drugiego człowieka buduje się jakieś pół roku. Dlatego prowadzenie profilu to gra długodystansowa.
Zero leadów
Przez pierwsze pół roku totalnie nie ma żadnych zapytań. Dopiero budujesz zaufanie od zera.
Pierwsi się przekonują
Niektórzy zaczynają ufać i się odzywać. Ale to wciąż nie zwraca czasu ani pieniędzy włożonych w prowadzenie profilu.
Inwestycja się zwraca
Dopiero po roku regularnego prowadzenia profilu robi się z tego stałe źródło klientów, które realnie zarabia.
Pamiętaj, że to przychód z usług. Łatwo pomylić go z dochodem, ale w usługach marża jest wysoka, zwykle 60-75%, więc większość tej kwoty zostaje w firmie jako realny zysk.
Poprowadzimy profil Twojej firmy tak, żeby sam przyprowadzał klientów
Ten sam mechanizm, który zbudował moją markę, układamy dziś dla firm. Bierzemy na siebie prowadzenie profilu Twojej firmy albo Twojej marki osobistej. Organicznie, bez budżetu na reklamę, tak żeby klienci sami się odzywali.





